Świerkowa pasta do pieczywa

Pasta z młodych pędów świerków to sezonowy rarytas. Możemy przyrządzić ją tylko przez krótki czas w roku, zwykle w pierwszej połowie maja. Zbieramy wyłącznie pędy jasnozielone i miękkie – później robią się one ciemniejsze, sztywne i zaczynają kłuć, wtedy na zbiór jest już za późno.

Takie pędy są idealne. Pamiętajmy tylko, by nie zbierać zbyt dużo z jednego drzewa.

W tym roku świerkowej pasty niestety nie uda nam się już przygotować, ale gorąco zachęcam do spróbowania jej za około 10 miesięcy, naprawdę warto.

Dlaczego więc podaję przepis na tę pastę teraz? Wystarczy, że zamienimy świerkowe pędy na dostępną teraz zieleninę i też wyjdzie nam coś bardzo smacznego. Czy zastąpić młode pędy świerka? Lista jest długa, możemy wykorzystać podagrycznik, pokrzywę, krwawnik, komosę, tasznik… Warto dodać też trochę macierzanki, lebiodki czy kurdybanka.

Gotowi na przepis?

Pasta z młodych pędów świerku

Składniki:

  • 2 szklanki młodych pędów świerka
  • 1 szklanka nasion słonecznika
  • ok. 50 g kaszy jaglanej (ważymy kaszę suchą)
  • oliwa – tyle, żeby była dobra konsystencja
  • 2 ząbki czosnku
  • odrobina soku z cytryny
  • sól, pieprz, trochę wędzonej papryki i lubczyku

Przygotowanie:

Zaczynamy od ugotowania kaszy jaglanej i podprażenia słonecznika na suchej patelni. Czekamy, aż jedno i drugie wystygnie, możemy w tym czasie przygotować pozostałe składniki. Świerkowe pędy dokładnie myjemy i delikatnie osuszamy, czosnek kroimy na małe kawałki. Wszystko składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy na gładką pastę. Gotową pastę wkładamy do lodówki, żeby się przegryzła. Wykorzystujemy do smarowania pieczywa czy podpłomyków. Przed podaniem możemy posypać prażonym słonecznikiem i udekorować jadalnymi kwiatami.